Nie będzie “Fortu Trump”? Georgette Mosbacher dementuje doniesienia Reutersa.

fot.:pixabay.com
Agencja Prasowa Reuters poinformowała w środę, że realizacja budowy w Polsce amerykańskiej bazy Fort Trump prawdopodobnie nie dojdzie do skutku. Anonimowy urzędnik ze Stanów Zjednoczonych zaangażowany w sprawę miał przekazać agencji, że pomysł był skazany na porażkę od samego początku: „Nie ma czegoś takiego jak Fort Trump”.

Georgette Mosbacher – ambasador USA w Warszawie odniosła się na do sprawy tego samego dnia. Zdaniem Mosbacher doniesienia agencji prasowej Reuters o tym, że baza amerykańskich wojsk w Polsce miałaby nie powstać są nieprawdziwe. W jej opinii efekty negocjacji w tej sprawie będą jeszcze bardziej imponujące niż pierwotnie przypuszczali prezydenci obu państw.

Przypomnijmy, że 12 czerwca 2019 roku Donald Trump i Andrzej Duda ustalili w Białym Domu, że Stany Zjednoczone wyślą do Polski 1000 żołnierzy w ramach wsparcia obrony na wschodniej flance NATO.

Według Agencji Reuters władze nie doszly do porozumienia ani w sprawie podziału finansowania projektu, ani w kwestii miejsca stacjonowania żołnierzy. Polski rząd naciska na ulokowanie bazy w pobliżu Białorusi. Amerykanie obawiają się zbytniej antagonizacji stosunków z Rosją i negocjują aby umiejscowić bazę na zachodzie.

Zdaniem Reutersa kwestią sporną okazuje się być również status prawny wojsk amerykańskich. Strona amerykańska domaga się wzmocnionego immunitetu prawnego w sytuacjach, w których żołnierze USA zostaliby oskarżeni o popełnienie zbrodni na terenie naszego kraju.

Sprawę skomentował wiceminister spraw zagranicznych – Paweł Jabłoński.
„Jest kwestia finansowania, umiejscowienia, praw na jakich zasadach będą funkcjonować ci żołnierze” – odpowiqada Reutersowi.
„Dyskusje trwają długo, ponieważ tematyka jest bardzo złożona. Myślę, że podejmiemy ostateczną decyzję, ale to zajmie trochę czasu”.

Wall Street Journal oraz Reuters podali informację, że prezydent Donald Trump nakazał wycofać z Niemiec 9,5 tys. amerykańskich żołnierzy do września tego roku. Premier Mateusz Morawiecki w wywiadzie dla radia RMF FM wyraził nadzieję, że część żołnierzy amerykańskich, którzy mieliby zostać wycofani z Niemiec, zostanie przeniesiona do Polski.

We wtorek Andrzej Duda w wywidzie dla Radia Gdańsk odniósł się do medialnych doniesień o planowanym przeniesieniu części wojsk amerykańskich z terytorium Niemiec do Polski.
„Poza tym, że my zapraszamy do nas, to jest to w oczywisty sposób decyzja władz amerykańskich” – powiedził Andrzej Duda. – „Armia amerykańska jest w Polsce mile widziana. To największa i najsilniejsza armia na świecie”. Zdaniem prezydenta Dudy, wojsko USA jest silnym gwarantem bezpieczeństwa.

„Zwłaszcza w trudnych czasach, kiedy mamy cały czas tlący się konflikt zbrojny na Ukrainie, gdzie Rosja napadła na Ukrainę, gdzie Rosja okupuje Krym, gdzie Rosja dziś de facto również i okupuje obszar Ługańska i Doniecka. Więc jest widoczny przejaw rosyjskiego imperializmu, który zaczął wracać – mówił polski prezydent. – W 2014 r. była wielka obawa, że to może pójść dalej i że mogą zostać zaatakowane państwa bałtyckie, a i że być może nawet będzie próba podniesienia ręki na nasze państwo. I wtedy zapadły te decyzje, żeby stworzyć wysuniętą, wzmocnioną obecność na wschodniej flance NATO”.

Głos w tej sprawie zabrał również szef Ministerstwa Obrony Narodowej, pan Mariusz Błaszczak. Zdementował doniesienia Reutersa twierdząć, iż „zwiększenie obecności wojsk USA w Polsce jest faktem”.
„Deklaracje zostały podpisane, powstało wysunięte dowództwo dywizyjne w Poznaniu z generałem USA na czele, w Polsce stacjonują żołnierze US Army. Teraz uzgadniamy ostatnie szczegóły, a rozmowy przebiegają w dobrej atmosferze”.
Mariusz Błaszczak nawiązał również do krytyki ze strony opozycji:
“Politycy PO krytykujący nasze działania w kwestii bezpieczeństwa mają krótką pamięć. Jeszcze 5 lat temu byliśmy na peryferiach NATO, w Polsce nie stacjonowali żołnierze USA, a Wojsko Polskie liczyło 33 tys. żołnierzy mniej niż obecnie”.

W sprawie budowy bazy wojsk amerykańskich w Polsce głos zabrał także były dowódca sił USA w Europie gen. Ben Hodges udzielając wywiadu dla portalu Onet: „Nie znam szczegółów… I nie sądzę, by jakikolwiek profesjonalista wyobrażał sobie jeden „fort”, lecz raczej system mniejszych baz, jak ta w Powidzu, gdzie każdego dnia stacjonują setki amerykańskich żołnierzy i lotników, obsługujących ważny węzeł logistyczny na terenie polskiej bazy lotniczej lub siedziba Wysuniętego Dowództwa Dywizyjnego w Poznaniu”.

Edycja: Prezydent Trump oficjalnie potwierdził, że USA zredukują liczbę żołnierzy stacjonujących w Niemczech z 34,5 do 25 tys (wnp.pl).

K.A. Żródło:Twitter.com/ Kresy.pl/ Onet.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *