Druga rocznica śmierci Kory. Artystka zmarła w wieku 67 lat

Fot.: Kora/Facebook

28 lipca 2018 roku o 5.30 w swoim domu w Bliżowie na Roztoczu, w otoczeniu dwóch synów, męża Kamila Sipowicza, przyjaciół i ukochanych zwierząt, zmarła znakomita artystka Kora. Dziś mija druga rocznica jej śmierci.

W styczniu 2014 roku mąż Kory potwierdził plotki o chorobie wokalistki. Nowotwór jajników – z takim przeciwnikiem musiała się zmierzyć.

– Przeszłam trzy poważne operacje oraz dwa kursy chemii – poinformowała. Mówiła wówczas, że chciałaby jeszcze żyć i że chemia ją zabija. Miała nadzieję na nowy, ale bardzo drogi, lek. Walczyła o jego refundację.

Wyjątkowa kobieta, żona, matka, babcia, przyjaciółka. Ikona wolności. Zawsze bezkompromisowa w dążeniu do prawdy” – napisał mąż artystki.

Jej utwory znają wszyscy. „Lucciola”, „Krakowski spleen”, „Raz – dwa, raz – dwa”, „Boskie Buenos”, „Lipstick On The Glass”, „Kocham Cię Kochanie Moje”, „Bez Ciebie umieram” czy „Cykady na Cykladach”, to tylko kilka hitów z jej znakomitej twórczości.

Piosenkarka, poetka, malarka, autorka tekstów, charyzmatyczna wokalistka zespołu „Maanam” zmarła w wieku 67 lat. Dziś mijają dwa lata od jej śmierci. 

W swoich utworach, będzie żyła wiecznie. „Nie umiera ten, kto trwa w pamięci żywych”.

Renata Zalewska-Ociepa

Źródło: Kora-fb, OKO.press

5 thoughts on “Druga rocznica śmierci Kory. Artystka zmarła w wieku 67 lat

  1. tak, pamietam jak razem z zapendowska zgnoila chlopaka w programie mam talent czy spiewac kazdy moze, nie wazne, ale jechaly po chlopaku tylko dlatego ze zaspiewal patriotyczna piosenke, jeszcze tyle jadu i nienawisci w tv nie widzialem, obzydliwa postawa kory i tej slepej suki zapendowskiej, niech jej ziemia ciezka bedzie, nie ma czego zalowac, komunistyczna pseudo artystka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *