WHO płaci wpływowym osobom, aby uwiarygodnić swój wizerunek

WHO, fot.:pixabay.com

WHO zatrudniła w maju amerykańską firmę public relations, aby polepszyć swój wizerunek, między innymi poprzez zidentyfikowanie wpływowych osób, aby wzmocnić przekazywanie wiadomości na temat plandemii.

Jak wynika z dokumentacji złożonej w Departamencie Sprawiedliwości, WHO podpisała 1 maja umowę na kwotę 135 000 dolarów z firmą Hill and Knowlton Strategies w celu opracowania strategii komunikacji publicznej.

„Jest krytyka i twierdzenia skierowane przeciwko Światowej Organizacji Zdrowia i mediom, które mogłyby podważyć pozycję WHO jako zaufanego i krytycznego źródła informacji na temat globalnych problemów zdrowia publicznego” – napisali Hill i Knowlton w swojej propozycji do WHO.

W umowie przewidziane jest 30 000 dolarów na „identyfikację celebrytów”, 65 000 dolarów na „testowanie wiadomości” oraz 40 000 dolarów na „ramy planu kampanii”.

Hill and Knowlton zaproponowała zaklasyfikowanie trzech poziomów wpływowych osób: celebryci z dużą liczbą obserwujących w mediach społecznościowych, osoby z mniejszą liczbą lecz bardziej zaangażowanych obserwatorów, a także osoby, które obserwuje niewielkie grono, ale które mają wysoki potencjał „kształtowania i prowadzenia rozmowy”.

Zgodnie z propozycją firmy Hill and Knowlton, o której po raz pierwszy poinformował dziennik The Daily Beast, wpływowe osobistości miałyby zostać wykorzystane wzmocnienia przekazów WHO.

„Covid-19 zdominował codzienne rozmowy, ale nie wszystkie głosy są równe i nie wszystkie się przebijają i są słuchane” – możemy przeczytać w prospekcie.

Po wyodrębnieniu wpływowych osób i testowania wiadomości Hill i Knowlton polecili, by WHO zaproponowała zalecenia na temat „pomocy w zapewnieniu wiarygodności przekazów naukowych i zdrowia publicznego przekazywanych przez WHO w celu zapewnienia zaufania do porad WHO i przestrzegania wytycznych dotyczących zdrowia publicznego”.

Światowa Organizacja Zdrowia po serii niedokładnych ocen “pandemii”  znalazła się pod ostrzałem krytyki, szczególnie w Stanach Zjednoczonych

WHO dosyć często zmieniała zdanie w sprawie „pandemii”. Niekiedy owe zmiany poglądów podejrzanie zbiegały się w czasie z dotacjami jakie organizacja otrzymywała od zatroskanych wpływowych osób lub fundacji.

14 stycznia Światowa Organizacja Zdrowia poparła twierdzenia chińskiego rzadu, jakoby koronawirus nie był przenoszony przez kontakt międzyludzki. Przedstawiciele WHO twierdzili w lutym, że „nosiciele bezobjawowi” prawdopodobnie nie przenoszą wirusa. Opinie te ulegały diametralnym zmianom na przestrzeni kolejnych miesięcy. Trudno oprzeć się wrażeniu, że stanowisko WHO w sprawie zaleceń dystansowania społecznego czy sensu noszenia maseczek również zmieniało się w zależności lub na potrzeby sytuacji. Niektórzy eksperci ds. zdrowia twierdzili, że te nieprecyzyjne i zmienne oświadczenia WHO utrudniły globalną reakcję na pandemię.

K. A., źródło: naszapolska.pl

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *