Nauczycielka nie zgodziła się na noszenie maseczki w szkole. Do swoich racji przekonała dyrekcję placówki

Fot.: pixabay

Nauczycielka języka angielskiego z Wielkopolski od początku roku szkolnego nie nosi maseczki w szkole. Do swoich argumentów przekonała dyrekcję placówki.

Anglistka uczy w szkole od 14 lat. Gdy dowiedziała się, że będzie musiała nosić w placówce maseczkę lub przyłbicę, postanowiła porozmawiać o tym z dyrekcją. Powiedziała, że nie zgadza się na to, gdyż nie ma przepisów, które nakładałyby na nią taki obowiązek, a przekazane zostały jedynie wytyczne.

Początkowo dyrekcja szkoły nie zgadzała się z argumentacją nauczycielki. Dlatego, kobieta postanowiła poradzić się prawnika. – Zgłosiła się do mnie z prośbą o wsparcie. Uświadomiłyśmy dyrekcji szkoły, że wytyczne sanepidu czy rządu nie są źródłem prawa, więc nikt nie może ponieść odpowiedzialności za niestosowanie się do nich. Często dyrektorzy szkół są nadgorliwi, ponieważ boją się konsekwencji. W tym przypadku chroni ich prawo, obowiązek noszenia maseczek jest niezgodny z konstytucją – powiedziała w rozmowie z Wirtualną Polską mec. Maja Gidian.

Nauczycielka, wsparta przez prawniczkę, przekonała dyrekcję do tego, by nie musiała nosić maseczki lub przyłbicy. Nie spotkają jej za to żadne konsekwencje służbowe.

Renata Zalewska-Ociepa

źródło: WP

One thought on “Nauczycielka nie zgodziła się na noszenie maseczki w szkole. Do swoich racji przekonała dyrekcję placówki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *