Nie żyje 12-letni chłopiec pogryziony przez psa. Właściciel zwierzęcia usłyszał zarzuty

Fot.: Policja

28 września, w jednym z mieszkań w Przemyślu, doszło do tragicznego zdarzenia. 12-letni chłopiec odwiedził swojego młodszego o rok kolegę. W mieszkaniu były dwa psy i jeden z nich zaatakował starsze dziecko. Obrażeń doznał także 11-latek, który usiłował pomóc koledze i odciągał psa. Rany te, na szczęście, nie zagrażały życiu chłopca. Niestety, obrażenia Kamila okazały się śmiertelne. Dziecko zmarło 30 września w Szpitalu Klinicznym nr 6 im. A. Mielęckiego Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach.

6 września 50-letni właściciel psów usłyszał w prokuraturze zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci jednego z chłopców. Grozi mu za to kara do 5 lat pozbawienia wolności. Sąd na wniosek prokuratora zastosował wobec podejrzanego środek zapobiegawczy w postaci trzymiesięcznego aresztu.

O tragedii informowaliśmy 1 października w artykule pt.: „Nie żyje 12-letni chłopiec pogryziony przez psa”.

Dramat rozegrał się w poniedziałek, 28 września, w jednym z mieszkań w Przemyślu. 12-latek odwiedził swojego młodszego o rok kolegę. W mieszkaniu były dwa psy i jeden z nich zaatakował starsze dziecko. Obrażeń doznał także 11-latek, który usiłował pomóc koledze i odciągał psa. Rany te, na szczęście, nie zagrażały życiu chłopca.

12-latek został dotkliwie pogryziony. Przewieziono go do szpitala w Przemyślu. Lekarze jego stan określili jako skrajnie ciężki. Dziecko miało obrażenia głowy, szyi, klatki piersiowej. Były to rany kąsane. 12-letni Kamil miał też złamaną rękę i niemal rozszarpaną krtań. Dziecko było reanimowane i operowane. Rozpoczęła się walka o jego życie. Rano, 29 września chłopiec został przewieziony do Szpitala Klinicznego nr 6 im. A. Mielęckiego Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach, gdzie miał przejść operację rekonstrukcji twarzy. Lekarze zdecydowali jednak, że zabieg należy odłożyć w czasie, gdyż stan zdrowia dziecka pogarszał się i nie pozwalał na jego przeprowadzenie. Postanowiono wówczas o przeniesieniu Kamila na Oddział Intensywnej Opieki Medycznej w tejże placówce. Niestety, pomimo wysiłków lekarzy, życia dziecka nie udało się uratować. 12-latek zmarł 30 września.

Renata Zalewska-Ociepa

źródło: nwk24.pl/Policja Podkarpacka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *