Skarga do WSA na karę 10 tys. zł utrzymaną przez sanepid, bo odwołanie przyszło “za wcześnie”

Fot.: pixabay

Młody człowiek zorganizował w pandemii spotkanie i sanepid ukarał go 10 tys. zł kary. Ponieważ jest niepełnoletni, od decyzji odwołali się jego rodzice. Ale sanepid tego nie uznał, bo stwierdził, że rodzice naruszyli procedurę. Zatem mają zapłacić 10 tys. RPO zaskarżył tę decyzję do WSA.

Chodziło o to, że sanepid wysłał decyzję osobno do obojga rodziców. Matka odebrała przesyłkę, a ojciec – już nie. W związku z tym choć rodzice znali już decyzję, to formalnie nie była ona w mocy – jeśli nie odbierzemy awiza, to pismo uznawane jest za doręczone dopiero po upływie 10 dni. Rodzice wnieśli odwołanie o dzień wcześniej, co zdaniem Sanepidu czyni je nieważnym.

W szczegółach było tak:

24 czerwca 2020 r. Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny wymierzył panu Ł.P. 10 tys. zł kary zł za niestosowanie się do zakazu odbywania imprez, spotkań i zebrań niezależnie od ich rodzaju. Ponieważ strona jest osobą małoletnią, z odwołaniem od decyzji, w jej imieniu, wystąpił ojciec, pan J.P.

Odwołanie opatrzone jest datą 9 lipca 2020 r. Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny (przyjmując za podstawę art. 134 k.p.a., ) stwierdził, iż odwołanie to zostało wniesione z uchybieniem terminu. Decyzja Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego z 24 czerwca 2020 r. została skierowana do przedstawicieli ustawowych pana Ł.P. – do pani M.P. i pana J.P. 24 czerwca 2020 r. , a odebrana przez Pani M.P. odebrała decyzję 26 czerwca 2020 r. Pan J.P. nie podjął natomiast przesyłki, pomimo dwukrotnego awizowania. W rezultacie, organ wskazał, że zgodnie z art. 44 § 4 k.p.a., doręczenie decyzji panu J.P. nastąpiło 10 lipca 2020 r. Decyzja w przypadku pana J.P. rozpoczęła byt prawny 11 lipca 2020 r., złożenie przez niego odwołania 10 lipca 2020 r. było przedwczesne i jako takie, niedopuszczalne. Tym sposobem – zdaniem organu – nastąpiło uchybienie terminowi, o jakim mowa w art. 129 k.p.a.

W opinii Rzecznika Praw Obywatelskich z rozstrzygnięciem organu II instancji nie można się zgodzić, gdyż narusza ono przepisy. Jest wynikiem błędnej wykładni przepisów kodeksu postępowania administracyjnego w zakresie doręczeń i reprezentowania stron postępowania nie posiadających pełnej zdolności do czynności prawnych. Należy ponadto zauważyć, że organ II instancji myli pojęcia niedopuszczalności wniesienia odwołania i uchybienia terminowi do wniesienia odwołania, utożsamiając je i używając naprzemiennie.

Równocześnie Rzecznik zaznaczył, iż istnienie przedstawiciela ustawowego strony na mocy obowiązujących przepisów nie oznacza, że adresatem decyzji administracyjnej ustalającej prawa lub obowiązki strony (takiej jak zaskarżona decyzja o karze) jest tenże przedstawiciel ustawowy strony. W dalszym ciągu tym adresatem jest osoba reprezentowana przez przedstawiciela ustawowego – w tym przypadku małoletni. Tym samym, skutki doręczenia i rozpoczęcie biegu terminu do wniesienia środków zaskarżenia dotyczą osoby reprezentowanej (czyli strony – np. małoletniego), a nie przedstawicieli ustawowych.

źródło: rpo.gov.pl

25 thoughts on “Skarga do WSA na karę 10 tys. zł utrzymaną przez sanepid, bo odwołanie przyszło “za wcześnie”

  1. Pingback: plaquenil canada
  2. Pingback: stromectol online

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *