Kod Okulistów

Fot.: pixabay

Tuż po upadku muru berlińskiego w jednej z lokalnych akademii znaleziono tajemniczy rękopis. Został on zapisany na brokacie szyfrem, który mogli odczytać jedynie wtajemniczeni członkowie jednej z tajnych organizacji jakie powstawały w Europie przez ostatnie kilkaset lat. O tajemniczym manuskrypcie wiadomo było jedynie, że został stworzony w Niemczech w XVIII w. i że należał do tajemniczego stowarzyszenia zwanego Zakonem Okulistów. Księgę zapisano szyfrem, który przez kilka wieków skutecznie opierał się kryptografom.

Manuskrypt zapisany został za pomocą abstrakcyjnych liter poprzetykanych liczbami rzymskimi i literami greckimi. Służył on tajnemu związkowi znanemu pod nazwą – Zakon Okulistów – i choć nie była to organizacja lekarzy o tej specjalności, to zrzeszał ludzi zafascynowanych chirurgią optyczną.

Zapisaną kodem Księgę Okulistów rozszyfrował Kevin Knight z University of Southern California. Zawiera ona 75 tys. znaków złożonych z 90 liter a także znaków abstrakcyjnych. Jedynymi zrozumiałymi zdaniami w tym 105 stronicowym rękopisie było „Philipp 1866″ i „Copiales 3″ zapisane pod koniec ostatniej strony. Uznano, że „Philipp” oznacza właściciela manuskryptu a „Copiales” nazwę szyfru.

Rozszyfrowywanie tekstu rozpoczęto od odizolowania rzymskich i greckich symboli rozrzuconych po całym tekście. Początkowo uważano, że złożone w jeden tekst dadzą klucz do szyfru. Nie dało to jednak spodziewanego wyniku podobnie jak próba przetłumaczenia treści na 80 rożnych języków.

Wówczas Knight doznał olśnienia, gdy zauważył, że wszystkie rzymskie znaki użyto po to, aby wprowadzić czytającego w błąd a prawdziwa treść zawarta była w znakach abstrakcyjnych. Rozpoczęto wiec żmudne próby w celu przypisania tym znakom odpowiednich liter alfabetu i tak np. symbol “^” okazał się być literą „E”. Wkrótce Knight odkrył, że nagminnie używany w tekście zespół trzech symboli jest literami „cht”, które często znajdują zastosowanie w języku niemieckim. Wreszcie Knight mógł odczytać pierwsze zdanie Księgi, które brzmiało: „Ceremonia inicjacji”, a po nim resztę zaszyfrowanego tekstu.

Treść księgi nie odkrywa jakichś niezwykłych tajemnic. Można tam znaleźć głównie obyczaje i ceremonie organizacji, które przypominają masonerię. Generalnie Okuliści dążyli do „przejrzenia na oczy”, czy też do odzyskania wzroku po to, aby zobaczyć świat we właściwych proporcjach wolnych od złudzenia jakie daje potoczne doświadczenie życia. Wyszło więc na to, że najcenniejszą częścią zakodowanej księgi był sam kod, który został odczytany.

źródło: nowaatlantyda.com

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *