Nie żyje dziennikarka Anna Szulc. Zmarła „mimo godzinnej reanimacji”

Fot.: Anna Szulc, zdjęcie sprzed lat/Facebook

Dotarła do nas dziś (9 września – przyp. red.) bardzo smutna wiadomość. Nie żyje nasza redakcyjna koleżanka, nasza przyjaciółka Ania Szulc. Zmarła nad ranem w swoim domu w Krakowie. Mimo godzinnej reanimacji nie udało się jej uratować” – napisała na łamach Newsweeka Renata Kim.

O śmierci dziennikarki napisał na Facebooku również jej mąż, Paweł Rucki. „Dziś rano (9 września – przyp. red.) zmarła moja ukochana żona, Ania. Wszyscy wiecie, jak cudowną była osobą-życzliwą światu, zaangażowaną w pomaganie innym, błyskotliwie inteligentną. Była wspaniałą matką i żoną. Nie wyobrażamy sobie z Antkiem życia bez Niej. O terminie pogrzebu zawiadomię później. Proszę Was o modlitwę za jej duszę” – poinformował.

Anna Szulc od 2012 roku pracowała w „Newsweek Polska”, a wcześniej związana była m.in. z „Wprost”. Skupiała się na tematyce społecznej. W 2010 roku została laureatką nagrody Grand Press w kategorii reportaż.

Anna Szulc wspominana jest jako dziennikarka, która miała ogromny talent oraz była pełna wigoru i pomysłów. „Odeszła Anna Szulc – dobry człowiek z piękną duszą. Przez ostatnie lata dla mnie wzór zaangażowanego dziennikarstwa” – napisał redaktor Jacek Włodarczyk.

Dziennikarka zmarła nagle w czwartek nad ranem w swoim domu w Krakowie. Mimo godzinnej reanimacji nie udało się jej uratować.

rzo

źródło: Facebook/Newsweek/Media

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *