Nie żyje aktor Heath Freeman. Umarł we śnie w wieku 41 lat

Fot.: Heath Freeman/Facebook

Heath Freeman, aktor najbardziej znany z roli seryjnego mordercy Howarda Eppsa w serialu „Kości”, zmarł we śnie w swoim domu w Austin w Teksasie. Miał tylko 41 lat.

Tragiczną i zaskakującą wiadomość, 16 listopada, potwierdził menadżer Freemana, Joe S. Montifiore. „Jesteśmy naprawdę zdruzgotani stratą naszego ukochanego Heatha Freemana. Genialny i uduchowiony człowiek, pozostawia nas z ogromną pustką w naszych sercach. Jego życie wypełnione było ogromną lojalnością, uczuciem i hojnością wobec rodziny i przyjaciół oraz niezwykłą radością życia” – napisał Montifiore w oświadczeniu.

Szczegóły śmierci aktora nie zostały dotychczas ujawnione. Jego przyjaciółka modelka i aktorka Shanna Moakler, poinformowała, że Heath Freeman zmarł 14 listopada we śnie. Umarł w swoim domu w Austin w Teksasie.

Heath Freeman największą popularność zdobył dzięki roli seryjnego mordercy Howarda Eppsa w serialu „Kości”. Zagrał także w takich produkcjach jak „Ostry dyżur”, „Agenci NCIS”, „Raising the Bar” czy „Skateland”.

Aktor pracował obecnie na planie westernu „Terror on the Prairie”, którego premiera ma odbyć się w przyszłym roku.

rzo

źródło: nwk24.pl/nbcnews.com/imbd.com/en.wikipedia.org/filmweb.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *