Premier z wizytą w Państwach Bałtyckich: na wschodniej granicy UE mamy do czynienia z wojną nowego typu, dlatego nasza odpowiedź powinna być solidarna

Fot.: KPRM.gov.pl

Kryzys międzynarodowy wywołany przez działania Aleksandra Łukaszenki powoduje, że sytuacja geopolityczna jest bardzo poważna i wymaga licznych działań oraz zabiegów dyplomatycznych ze strony polskiego rządu. Dlatego premier Mateusz Morawiecki złożył wizytę na Litwie, Łotwie i w Estonii, gdzie rozmawiał z premierami tych krajów. Rozmowy dotyczyły bieżącej sytuacji na granicach z Białorusią oraz koordynacji wspólnych działań państw Unii Europejskiej. Premier podkreślił, że nie jest to tylko konflikt z Polską. To próba naruszenie granicy wschodniej NATO i UE. To pierwsze z serii spotkań premiera z europejskimi przywódcami.

UE i kraje sojuszu transatlantyckiego powinny wypracować skuteczne mechanizmy współpracy w obliczu kolejnych ataków i prowokacji

Od czerwca 2021 r. reżim Białorusi prowadzi wobec Unii Europejskiej działania o charakterze wojny hybrydowej. Nielegalna migracja wspierana przez białoruskie służby ma doprowadzić do destabilizacji sytuacji politycznej i zagrozić bezpieczeństwu Polski i Unii Europejskiej. W ostatnich tygodniach nasiliły się próby łamania integralności terytorialnej państw UE oraz prowokacje białoruskich służb. Premier wskazał, że jako UE i kraje sojuszu transatlantyckiego musimy być przygotowani na potencjalne zagrożenia oraz wypracować sprawne i skuteczne mechanizmy współpracy w obliczu kolejnych ataków i prowokacji.

Dodał, że dotychczasowe akcje dyplomatyczne podjęte przez Polskę zostały zwieńczone sukcesem. – Z Turcji i Iraku już dzisiaj dociera dużo mniej migrantów do Białorusi. Walczymy też z przemytnikami ludzi, którzy używani są przez Łukaszenkę, aby wzmacniać nacisk na naszą granicę – kontynuował. Podkreślił także, że Polska w każdej chwili gotowa jest sfinansować powrót migrantów do kraju ich pochodzenia.

Premierzy Litwy, Łotwy i Estonii podkreślili swoją solidarność z Polską

Bezpieczeństwo Estonii zaczyna się na granicach Polski, Litwy i Łotwy. Jesteśmy bardzo wdzięczni Polsce za obronę tych granic – mówiła premier Estonii Kaja Kallas, dziękując Polsce za ochronę zewnętrznych granic UE i NATO. Zapewniła też o gotowości do wsparcia Polski w działaniach zmierzających do ochrony granic. 19 listopada estońskie ministerstwo obrony poinformowało, że Estońskie Siły Zbrojne wyślą do Polski 100 żołnierzy w celu przeciwdziałania agresji hybrydowej. Trwają uzgodnienia dotyczące operacjonalizacji tego wsparcia.

Premier Litwy Ingrida Šimonytė podkreśliła, że Polska i Litwa współpracują ściśle w kwestiach związanych z atakiem hybrydowym na wschodnią granicę Unii Europejskiej – Dzisiaj największy ciężar tego ataku hybrydowego, który prowadzony jest na wschodniej granicy Unii Europejskiej, przypada właśnie Polsce – powiedziała premier, podkreślając swoją solidarność z Polską. Jak wskazała –  nie wolno poddawać się propagandzie i promowanymi przez nią obrazom, że są to tylko bilateralne nieporozumienia między Polską a Białorusią.

Premier Łotwy Artursa Krišjānisa Kariņša wskazał, że dzisiejsze wizyty premiera Mateusza Morawieckiego są bardzo ważne. Podkreślają one nasze wspólne stanowisko krajów bałtyckich i doprowadzą do jeszcze lepszej koordynacji działań. Jak podkreślił po spotkaniu z premierem Mateuszem Morawieckim – przez kryzys na granicy z Białorusią Europa bardziej się zjednoczyła.

Kryzys migracyjny jest tylko częścią wielkiego kryzysu politycznego

Dzisiaj na naszej wschodniej granicy mamy do czynienia z wojną hybrydową, w której bronią są migranci i dezinformacja – powiedział premier w Tallinie. Trwa wojna hybrydowa Aleksandra Łukaszenki i Władimira Putina przeciwko UE. To największa od 30 lat próba destabilizacji Wspólnoty. Polska nie ulegnie szantażowi i zrobi wszystko, żeby bronić granic UE, ze wsparciem naszych sojuszników.

Widoczne są intensywne działania inicjowane na Wschodzie – cyberataki czy manipulacje cenami i dostawami gazu, które mają na celu wywołanie kryzysu energetycznego. W rękach Rosji pojawiło się też nowe narzędzie szantażu – planowane uruchomienie gazociągu Nord Stream 2.

Ostatnio jest to również organizowanie działań migracyjnych, które doprowadziły do kryzysu na granicy polsko-białoruskiej. Istnieją liczne przesłanki, że przez wiele miesięcy, a nawet lat, ten kryzys geopolityczny będzie kontynuowany. To, że niektóre działania zostały częściowo wstrzymane, nie oznacza, że planowane w Moskwie ataki się zakończyły. Musimy wyciągać wnioski z działań Rosji w Gruzji, na Krymie czy na wschodniej Ukrainie. Informacje, które spływają do naszego kraju i do naszych sojuszników są niepokojące. – Kryzys migracyjny jest tylko częścią wielkiego kryzysu politycznego – podkreślił premier Mateusz Morawiecki.

Szef polskiego rządu wskazał także na rosnące zaangażowanie militarne Rosji wokół Ukrainy. – Z różnego rodzaju źródeł wiemy, że wokół Ukrainy gromadzą się dobrze uzbrojone oddziały rosyjskie, oddziały gwardii narodowej. To oznacza rosnącą presję na naszego sąsiada.

Więcej informacji na temat bieżącej sytuacji na granicy polsko-białoruskiej oraz międzynarodowego wsparcia znajduje się pod tym adresem: https://www.gov.pl/web/granica

źródło: KPRM

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *