Jastrzębie-Zdrój: Trzylatek wypadł z okna na trzecim piętrze. Stan chłopca jest ciężki

Fot.: pexels.com

Do dramatycznego zdarzenia doszło w Jastrzębiu-Zdroju (woj. śląskie). W piątek, 29 lipca, z okna mieszkania położonego na trzecim piętrze wypadł trzyletni chłopczyk. Dziecko trafiło do Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach. Lekarze jego stan określają jako ciężki.

Zdarzenie miało miejsce w piątkowe popołudnie w bloku przy ul. Pszczyńskiej w Jastrzębiu-Zdroju. O godzinie 17.45 służby otrzymały zgłoszenie o tym, że z okna mieszkania na trzecim piętrze wypadło trzyletnie dziecko. – Chłopiec został przetransportowany do szpitala śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. W chwili przejęcia przez służby ratunkowe dziecko było przytomne – poinformowała rzeczniczka jastrzębskiej policji st. asp. Halina Semik. Trzylatek przebywa w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach.

– Dziecko znajduje się na oddziale intensywnej opieki medycznej. Jego stan jest ciężki, ale stabilny – przekazał rzecznik szpitala Wojciech Gumułka.

W związku z wypadkiem policja zatrzymała 50-letniego ojca dziecka oraz jego 45-letnią partnerkę. Oboje byli pod wpływem alkoholu. Nie podano jednak dokładnych wyników badania trzeźwości.

Zatrzymani przekazali policjantom, że nie zaniedbywali chłopca. W chwili zdarzenia kobieta miała przebywać w łazience, natomiast ojciec trzylatka wyszedł do sąsiada. Okno w mieszkaniu miało być przymknięte.

Za narażenie dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia przez osobę, na której ciążył obowiązek opieki, może grozić kara do pięciu lat więzienia. Na ten moment nie wiadomo, czy w tej sprawie może być zastosowana taka kwalifikacja prawna.

Do podobnego zdarzenia doszło 27 lipca w Sosnowcu (woj. śląskie). Tam z okna na piątym piętrze wypadła 4,5-letnia dziewczynka. Niestety, zginęła ona na miejscu. Śledczy ustalili, że w chwili wypadku dziecko przebywało samo w mieszkaniu. 39-letni ojciec wyszedł, a w domu było otwarte okno. 29 lipca mężczyzna usłyszał dwa zarzuty z artykułu 160 kodeksu karnego, który mówi o nieumyślnym narażeniu na utratę życia i zdrowia. Po przedstawieniu mu ich, został on zwolniony do domu. Jak przekazał prokurator, 39-latek nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów.

rzo

źródło: nwk24.pl/Media

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *